Bundesliga wróciła! Schalke rozjechane na Signal Iduna Park

Po 66 dniach posuchy wrócił futbol na najwyższym poziomie. Bundesliga na dzień dobry zaserwowała nam absolutny klasyk czyli Revierderby. Na Signal Iduna Park Borussia przejechała się po Schalke i wygrała aż 4:0

Pierwsze 15 minut było mocno niemrawe, a po obu drużynach widać było, że nie czują się komfortowo z piłką. Wyróżniały się niezłe rajdy Thorgana Hazarda, który w ostatniej chwili zastąpił młodego Giovanniego Reyne. Amerykanin złapał kontuzję podczas rozgrzewki, póki co nie ma informacji o szczegółach urazu.

Pierwsza kontrowersja miała miejsce w okolicach 12 minuty kiedy Erling Haaland sygnalizował zagranie ręką u gracza Schalke. Arbiter Deniz Aytekin po konsultacji z VARem podjął dobrą decyzję i puścił grę dalej. Pierwsza bramka padła po wyśmienitej akcji Borussii. Wpierw świetnie piętą zagrał Brandt wypuszczając Hakimiego, a Marokańczyk posłał dośrodkowanie wprost na wbiegającego w pole karne Erlinga Haalanda. Było to 10 trafienie Norwega w tym sezonie Bundesligi. Druga bramka padła po fatalnym zagraniu golkipera Die Königsblauen Markusa Schuberta. Niemiec zagrał piłkę wprost pod nogi zawodnika Borussii, a następnie po podaniu do Juliana Brandta, Niemiec popisał się kolejnym dobrym podaniem i wypuścił Rafaela Guerreiro. Portugalczyk pewnym, mocnym strzałem w dalszy róg bramki pokonał bramkarza i postawił Schalke w nieciekawej sytuacji przed przerwą

Schalke

Wydawało się, że przerwa pomogła Schalke zmienić grę, bo podopieczni Davida Wagnera rozpoczęli połowę pod bramką BVB. Najlepszy strzelec gości – Suat Serdar oddał nawet celny strzał. Sytuacja ta nie potrwała jednak zbyt długo. Gospodarze wyprowadzili zabójczą kontrę, którą na gola pewnie zamienił Thorgan Hazard. Borussen na tym nie poprzestali i w 63 minucie mieliśmy lekką powtórkę z rozrywki. Julian Brandt świetnie odnalazł Guerreiro, a Portugalczyk wyśmienitym strzałem z fałsza po raz drugi pokonał Schuberta. De facto to trafienie zakończyło jakiekolwiek emocje w tym spotkaniu.

Na wielki plus można wyróżnić przede wszystkim boki Borussi. Achraf Hakimi imponował dobrymi rajdami, a Guerreiro zaliczył dwa ważne trafienia, które dobiły Schalke. Do tego genialne spotkanie zaliczył Julian Brandt, Niemiec świetnie rozgrywał piłkę i bardzo dobrze czuł się w grze z klepki, a do tego dorzucił dwie asysty. Thorgan Hazard pewnie wykończył swoją sytuację, a do tego od początku pokazywał, że jest głodny gry i nie bał się wejść w drybling lub powalczyć o piłkę. Jako ostatniego chciałbym wyróznić Erlinga Haalanda. Norweg oprócz otwierającego spotkanie trafienia świetnie ściągał defensorów Schalke i czasami można było mieć wrażenie ze goście zapominali o istnieniu kogokolwiek na boisku poza nim.

Foto. Twitter klubowy