MMA

Kamaru Usman wskazuje swojego kolejnego przeciwnika do walki!

Kolejka po pas kategorii półśredniej UFC jest długa, ale sam mistrz już wie z kim chce walczyć w najbliższym czasie, gdy walki zostaną wznowione.

Po zwycięstwie w wyrównanej walce z Colby Covingtonem, do walki o tytuł mistrzowski garnął się Jorge Masvidal. Po wymianie zdań w mediach społecznościowych, wywiadach, a nawet słownej potyczce twarzą w twarz na konferencji prasowej, potencjalna walka miała odbyć się mniej więcej w drugiej połowie kwietnia. Z czasem o walce stawało się coraz ciszej, a wraz z pandemią temat wygasł.

walki
Fot.essentiallysports.com

W momencie kiedy o projekcie ,,Fight Island” zaczęło robić się głośniej dziennikarze  przypomnieli sobie o tym pomyśle. Zapytany o niego przez BT Sport słynny ,,Gamebread” odpowiada w czym leży problem:

,,Umowa była na stole, ale kiedy została przedstawiona w pełni wraz z jej całym zakresem i jak to miało się rozegrać, budżet naprawdę nie był w stanie pokryć tego, o co prosiliśmy. Cena, którą przedstawiłem, nie chciała być zapłacona. Ten drugi koleś, kto wie, czy wszedł w to, czy nie, ale moja cena nie została zaakceptowana. Za czynnik ryzyka, chciałem dostać odpowiednie wynagrodzenie, a tego wynagrodzenia tam naprawdę nie było.”

Sam jednak nie widzi problemu w zaaranżowaniu walki w przyszłości, kiedy jego żądania zostaną spełnione. Twierdzi, że może to zrobić nawet w lipcu, w czym projekt włodarza UFC na pewno pomoże.

,,Nie byliśmy zbyt daleko od tego, możemy sprawić, że w przyszłości to się uda. Myślę, że w lipcu zetnę głowę tego gościa, co będzie mógł zobaczyć cały świat.”

walki

Na odpowiedź ,,The Nigerian nightmare” Amerykanin nie musiał długo czekać.

W rozmowie z Brettem Okamoto został spytany o szansę na to, że jego kolejnym rywalem będzie Masvidal.

,,To jest sto procent szans. Wszystko co mówisz wobec mnie, zostanie użyte wobec  Ciebie. Ten koleś przekroczył granice. To jest walka, której chce, to jest walka, która ma sens. To jest moja kolejna ofiara”.

Mistrz także wykazuje się wielkim entuzjazmem co do potencjalnej walki na prywatnej wyspie Dana White’a oraz zagrzewa atmosferę, twierdząc, iż walcząc z Masvidalem przy pustych trybunach wojownik z Miami będzie jeszcze słabszy.

,,Oczywiście, że chcę tam walczyć, to moja praca. Chcę walczyć z nim przy pustych trybunach, gdzie nikt nie będzie go wspierał, podczas kiedy ja rzucam nim o oktagon. ,,Fight Island” to naprawdę dobry pomysł. Nie ważne, czy będą tam fani, czy nie i tak będę miażdżył swoich przeciwników”.

Najwidoczniej ta walka to kwestia czasu, a jeśli przewidywania włodarza amerykańskiej organizacji się ziszczą może ona nastąpić nawet w lipcu na pierwszej gali następującej po UFC 249.

Fot. Instagram