Polar Grit X – nowy fiński twardziel, czyli zegarek do zadań specjalnych

Konkurencja ze strony Garmina i Suunto jest coraz większa, dlatego Polar Grit X wprowadza rewolucyjne rozwiązania, które mają zapewnić przewagę zawodnikom i samej marce

Po dobrze przyjętych modelach z serii Vantage oraz Ignite, Polar zdecydował się na kolejny zegarek z owalna tarczą. Kwadraty zdecydowanie odeszły już na bok, a modele V800 czy M430 będą już tylko reliktami przeszłości. Producent ze Skandynawii z każdym zegarkiem wprowadza coraz to nowe funkcje. Tym razem nie mogło być inaczej, szczególnie, że konkurencja ze strony Garmina i Suunto nie odpuszcza. Można nawet powiedzieć, że mamy zegarkowy wyścig zbrojeń, który może być bardzo korzystny dla klientów, bo walczyć trzeba technologią oraz ceną. Co nowego znajdziemy w Polar Grit X?

Polar Grit X
  • Przede wszystkim wytrzymałość, poprzednie zegarki wyglądają na dość kruche na tle nowego pancernego sprzętu. Zegarek ten przeszedł testy MIL-STD-810G, a zatem jest odporny na ekstremalne temperatury, wstrząsy oraz wilgoć
  • Funkcja Hill Splitter – dokładne informacje na temat wzniesień i spadków terenów, sam ekran na zegarku po 10m amplitudy wysokości zmieni się, zostaną na nim wyświetlone takie dane jak: tempo, łączna ilość wzniesienia/spadku, odcinek na którym ono występuje oraz oznaczenie cyfrowe, które sumuje zmiany terenu
  • Ultra wytrzymała bateria, dzięki funkcjom oszczędzania energii, Polar Grit X będzie w stanie towarzyszyć nam nawet ponad 100h bez ładowania
  • FuelWise jest to pionierska funkcja, która ma nas nauczyć jak nie wypłukać się z zapasów glikogenu podczas wysiłku oraz co chyba gorsze, nie odwodnić się. Aby wykorzystać tę funkcję należy przeznaczyć na trening min. 90 min
  • Ulepszony system liczenia kalorii, oprócz liczny energii która pochłonął nasz organizm podczas wysiłku, dowiemy się z jakich źródeł szacunkowo zostały one wykorzystane, tj. węglowodany, białko i tłuszcz 
  • Pogoda, jest to funkcja której zdecydowanie brakowało Finom, opcje te Garmin oraz Suunto, oferowało już dużo wcześniej, nie wspominając już o smartwatchach, więc oczywiste było, że ta funkcja również się pojawi w Polarze, ten zegarek z racji swojego przeznaczenia stworzył idealna do tego okazję
  • Planowanie trasy z Komoot, jest to wcześniejszą wersja nawigacji wzbogacona o powiadomienia o zakręcie parędziesiąt metrów wcześniej, niby szczegół, ale na zawodach może być na wagę złota
  • Nowy, lepszy standard pomiaru tętna z nadgarstka, poprawiony system PrecisionPrime. Zmiana koloru diod w stosunku do serii Vantage, dzięki niej światło dociera głębiej, a sam pomiar jest jeszcze dokładniejszy
Polar Grit X

Jakie inne zalety posiada nowy zegarek Polara?

– usprawnione przyciski
– wymienny pasek
– pomiar mocy z nadgarstka
– odporność na wodę do 100m (30m Vantage V)
– świetny Design
– FitSpark – masz własny trener w zegarku
– funkcje pływackie (wykrywanie stylu)
– Sleep Plus Stages – analiza jakości snu
– ćwiczenia oddechowe Serene
i wiele innych oraz bardzo przejrzysta i funkcjonalna aplikację mobilną Polar Flow App.

Dla kogo jest to zegarek?

Osobiście poleciałbym go wszystkim osobom, które już mają staż w bieganiu. Mają w planach starty w biegach górskich gdzie wykorzystają pełnię potencjału tego sprzętu. Oprócz biegaczy (w tym OCR) oczywiście też rowerzyści, narciarze, a nawet ludzie chodzący na siłownię z racji na odporność zegarka na przypadkowe zarysowania o ciężary.

Obecnie zegarek jest dostępny w przedsprzedaży za 1939 zł na stronie Polara.

A z czym wy biegacie? Zdecydowalibyście się na zakup tego zegarka czy może produkty innych marek do was bardziej przemawiają? Dajcie znać w komentarzach

Polar Grit X

Foto. materiały prasowe producenta